Aktualności
EWANGELIA (Mt 14, 1-12) – Śmierć Jana Chrzciciela
(…) Zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.
————–
Czym kieruje się w życiu? Jakie wartości są dla mnie najważniejsze? Czy zawsze wybieram prawdę niezależnie od sytuacji i konsekwencji jakie ono przyniesie? A może jestem letni i wybieram to co mi nie szkodzi, także w relacjach z innymi? Czy milczę, kiedy trzeba się odważnie wypowiedzieć? Czy mówię, kiedy trzeba milczeć? itd…
To rachunek sumienia dla każdego z nas, bo często dzieje się tak, że wybieramy najłatwiejsze rozwiązanie, a to wówczas nie jest zgodne z Bożymi przykazaniami, z miłością bliźniego, z zasadami moralnymi, z Prawdą jaką jest Jezus Chrystus. Gdyby tak postępował Jan Chrzciciel, to nigdy nie zginąłby od miecza, ani z niczyich rąk, nawet nikt by o nim nie słyszał. Odwaga wynika z wiary, a wiara jest pochodną autentycznego czyli prawdziwego kultu w Boga i Jego zasadami.
Jezu, mój Królu, codzienne kontemplowanie Maryi daje odwagę do odważnego stawania po stronie prawdy, niezależnie od konsekwencji jakie one z sobą niosą. Kto żyje w Maryi, ten żyje w Prawdzie.
Błogosławię was w imię + Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Cała Ewangelia ⇩
EWANGELIA (Mt 14, 1-12)
Śmierć Jana Chrzciciela
Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.
W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają».
Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.
Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: «Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce.
Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.
Oto Słowo Pańskie.
Ewangelia dzień poprzedni






















































































































































































































































