Aktualności
EWANGELIA (J 4, 43-54) – Uzdrowienie syna urzędnika królewskiego
(…) Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego.
————–
W świętym czasie Wielkiego Postu, Jezus ukazuje nam jak potężną siłą jest wiara w moc Słowa Bożego. Wierzyć w Sowo Boże znaczy wierzyć w Tego, który to Słowo dał swoim dzieciom, aby nie zginęły w świecie pełnym złych duchów.
Kiedy karmimy się Słowem Bożym, wówczas nasza dusza góruje nad ciałem. Kiedy przyjmujemy Słowo Boże w pokorze, wówczas jest Ono naszą mocą. Kiedy przyjmujemy Słowo Boże jako lekarstwo, wówczas jest Ono uzdrowieniem dla naszych chorych dusz i ciał. Słowo Boże jest filtrem w umyśle przez, który rozróżniamy co jest dobrem, a co złem. Słowo Boże w końcu to sam Duch Święty, który w nas i poprzez nas działa będąc w stanie łaski uświęcającej. Tak właśnie czynił Jezus, mocą Słowa uwalniał dręczonych przez złe duchy, uzdrawiał chorych, wskrzeszał z martwych, pocieszał strapionych, pościł i pokutował.
Jezu, mój Królu, każdego dnia wraz z Maryją karmię się Słowem Bożym, które jest siłą i mocą do codziennych zmagań jakie dopuszczasz na mnie, aby się pełniła we mnie Wola Boża.
Błogosławię was w imię + Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Cała Ewangelia ⇩
EWANGELIA (J 4, 43-54)
Uzdrowienie syna urzędnika królewskiego
Słowa Ewangelii według świętego Jana.
Jezus wyszedł z Samarii i udał się do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie. Kiedy jednak przybył do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto.
Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający.
Jezus rzekł do niego: „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”.
Powiedział do Niego urzędnik królewski: „Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko”.
Rzekł do niego Jezus: „Idź, syn twój żyje”. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem.
A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: „Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka”. Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: „Syn twój żyje”. I uwierzył on sam i cała jego rodzina.
Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.
Oto Słowo Pańskie.
Ewangelia dzień poprzedni






















































































































































































































































