Aktualności

2026-04-09 16:30

Ewangelia na dziś – 10 kwiecień 2026 rok – OKTAWA WIELKANOCY

EWANGELIA (J 21, 1-14) – Ukazanie się Zmartwychwstałego nad Morzem Tyberiadzkim

(…) Szymon Piotr powiedział do nich: „Idę łowić ryby”.

————–

To jest właśnie ten moment. Moment decydujący czy będziemy iść drogą Chrystusa, czy powrócimy do starego życia, życia z przed nawrócenia. Piotr powrócił do starego życia, lecz Jezus miał wobec niego inny plan zawracając go z tej drogi, aby stanął później na czele rodzącego się Kościoła świętego.

 

Wobec każdego z nas Bóg również ma Swój plan. Ten moment decydujący, to chwila próby i walki duchowej, która jest z dopustu Bożego, aby nas wypróbować w wierności Ewangelii i Prawu Bożemu. Próba ta jest jednorazowa, podobnie jak u apostołów, albo pójdziemy za głosem Ducha Świętego, albo zostaniemy w naszym „grajdołku”, i będziemy wyznawać Jezusa na swój indywidualny sposób, myśląc, że jestem przecież dobrym katolikiem. Jednak takim nie jesteś, bo myślisz po ludzku, a tu trzeba mądrości Bożej, nie ludzkiej.

 

Jezu, mój Królu, dziękuję Ci za Maryję, która wskazała mi w najbardziej odpowiednim, decydującym momencie drogę do nawrócenia, wyrywając ze szkaradnych rąk szatana, aby być z Tobą już na zawsze.

 

Błogosławię was w imię + Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Cała Ewangelia ⇩ 

EWANGELIA  (J 21, 1-14)

Ukazanie się Zmartwychwstałego nad Morzem Tyberiadzkim

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

 

Jezus znowu ukazał się nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób:
Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: „Idę łowić ryby”. Odpowiedzieli mu: „Idziemy i my z tobą”. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili.
A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.
A Jezus rzekł do nich: „Dzieci, czy nie macie nic do jedzenia?”
Odpowiedzieli Mu: „Nie”.
On rzekł do nich: „Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie”. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.
Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: „To jest Pan!” Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę, był bowiem prawie nagi, i rzucił się w morze. Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko, tylko około dwustu łokci.
A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: „Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili”. Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: „Chodźcie, posilcie się!” Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: „Kto Ty jesteś?”, bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im, podobnie i rybę.
To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

 

Oto słowo Pańskie.

Ewangelia dzień poprzedni

czytaj więcej...